poniedziałek, 29 czerwca 2015

Turkuś podjadek

Nasz Turkuś Podjadek zrobił się dziś Prawdziwym Jadkiem.  Nie wiadomo czy tęsknota czy inne przyczyny spowodowały, że Fema od dwóch dni jadła i piła tyle, co nic. Nie zmieniłyśmy jej karmy, pilnowałyśmy pór karmienia, a jednak. Nie powiem, napędziła nam strachu. Skonsultowałyśmy się z wetem i dziś już jest super. Maluszka dostała gotowanego kurczaka z ryżem i warzywami i zadziałało: wszystko pięknie pałaszuje.
Do tego zabawy za rozpakowywaniem karmy zawiniętej w papierki i mała odzyskała dawny wigor.
Oj, sporo jeszcze upłynie wody zanim się dokładnie poznamy!
Ważne, ze idzie ku dobremu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz