Wizyta u weta... dziwna wizyta. Mnóstwo kumpli i kumpel. Szczekają, szarpią się na zmyczach. Czego one się boją???
Po wizycie już wiem: tam kłują! ale też dają smakołyki :) Nie było tak najgorzej.
Staję się goliatem - ważę 1,9 kg!
Jedna wiadomość niezbyt dobra: zakaz wychodzenia z domu do najlepszego szczepienia, czyli do 3 sierpnia. Smuteczek, ale trzeba będzie sobie jakoś poradzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz