Na kanapie jest kilka ciekawych "gości", którymi mogę się bawić tylko "od święta". Kaczor jest pamiątką K., ale dzieli się ze mną nieraz. Fajny gość - tak samo pluszowy, jak ja.
| Fot. Weste at home |
W sumie lubię, jak robią mi zdjęcia, ale wolałabym, żeby pozwoliła mi gryźć pasek od aparatu.
| Fot. Weste at home |
Śniadanie! Nie udało się nic wyprosić, to trudno, jem, co dają. Nie jest takie najgorsze.
| Fot. Weste at home |
A nawet całkiem niezłe. Muszę się pośpieszyć, bo zabawa czeka!
| Fot. Weste at home |
Dobre! Ale ona zaczyna już mnie wkurzać z tym zdjęciami!
| Fot. Weste at home |
... choć gwiazdą być jest całkiem fajne!
| Fot. Weste at home |
Ciekawe, kiedy rzuci mi pierwszą zabawkę?
| Fot. Weste at home |
E tam, Żabol nie jest najlepszy!Muszę skoczyć po coś innego, bo sama się nie domyśli o co mi chodzi.
| Fot. Weste at home |




